wtorek, 29 września 2009

Pierwsze kroki

Nie jestem osobą, która zajmuje się projektowaniem czy szyciem z wykształcenia. To jednak moja pasja i nie wyobrażam sobie życia poza światem mody. Na różne sposoby szukałam możliwości pokazania swoich pomysłów i projektów. Konkursów nie jest tak wiele, a nie jeden udało mi się przegapić. Ale taką możliwość dało mi Pavavero. Marka z Wrocławia, która wyciąga dłoń w stronę młodych, niedoświadczonych, lub po prostu osób, dla których, tak jak i dla nich, kreowanie odzieży jest właśnie pasją. Takie inicjatywy dodają skrzydeł, nawet jeśli się nie wygrywa. Można usłyszeć niejedno miłe słowo, ale także otrzymać konstruktywna krytykę, która jest bardzo pożądana. Najważniejsze by tworzyć, nie poddawać się, wierzyć we własne siły i spełniać marzenia. Na razie podążając za trendami high fashion, by w przyszłości być jednym z ich kreatorów.
Na stronie internetowej (www.papavero.pl) co jakiś czas pojawiają się nowe wyzwania. Tym, które okazało się być moją pierwszą furtką do modnego ogródka, było stworzenie dla Papavero kolekcji na sezon jesień/zima 2009/10. Dwa projekty z dwudziestu jeden wybranych są mojego autorstwa, mianowicie bluzka i sukienka. Już teraz mogę zaprezentować realizację pierwszego z nich.


niedziela, 20 września 2009

Co się działo latem i co dziać się będzie

Wakacje się skończyły, ciepłe lenistwo w końcu dobiegło końca i najwyższy czas zabrać się z powrotem do pracy. Mówiąc praca, mam na myśli częstsze i bardziej systematyczne udzielanie się na stronie. Przecież od mody nie ma odpoczynku. Towarzyszyła mi całe lato. Komponowanie nowych outfitów, szukanie oryginalnych ubrań pośród produkcji masowej i przerabianie ich dla własnych potrzeb. To był także czas projektowania. Konkurs za konkursem, praca za pracą. Już niedługo przedstawię efekty tej pracy. Na początek zarysy kilku letnich sukienek. Prosta, retro, dwie w awangardzie i coś subtelniejszego. Wiele każda z tych sukienek zawdzięcza kolorom, których postanowiłam tym razem nie pokazywać.

Lato upłynęło przede wszystkim pod znakiem vintage, stylu lat 20. i 30. Jesienią powrót do lat 80. Dżinsy z wysokim stanem, topy, cekiny, komplety uchodzące za tandetę wykończone nuta awangardy i nowoczesności. Ale trend nigdy nie jest jeden. Mamy kryzys, a kryzys najlepiej tuszuje się kolorami - tak mówił jakiś czas temu sławny kreator Jimmy Choo. Dlatego jesień będzie obfitowała w intensywne barwy, a z nimi połączony jest zarówno styl lat 80. jak i folk. Z tandety stworzyć kreacje pełne szyku?
Czas na zabawę!

sobota, 27 czerwca 2009

Marzeniem można się dzielić

Każdy o czymś marzy, każdy coś kocha, każdemu na czymś zależy. Dla mnie jest to świat mody i to dla niego żyję i tworzę.


Dzień w dzień, krok po kroku dążę do realizowania marzeń – bo to dla nich się żyje. Wzorem Chanel zmierzam do celu. Jej nie było łatwo i doskonale wiem, że mnie również nie będzie, choć z zupełnie innych względów. W dzisiejszych czasach wybić się w świecie mody i stworzyć coś nowatorskiego jest niezwykle trudno. Coco jest moją bratnią duszą, moja inspiratorką i niedoścignionym wzorem. Zarówno obejrzany film jak i przeczytana niedawno książka ugruntowały mnie w tym przekonaniu. I choć nie jest ona moim jedynym wzorem, to jest niewątpliwie numerem jeden.

Życie jest usłane różami. Chociaż są piękne ranią stopy ostrymi cierniami. Ale marzenia nie znają bólu. Rany szybko się zagoją nie pozostawiając śladu, a w przyszłości pamięć o nich dać może jedynie satysfakcję z faktu, że nie dało się za wygraną. Piękno róż zostaje w sercu, te drobne radości i małe sukcesy wygrywają i wygrywać będą w duszy melodię motywującą do dalszej pracy. Najważniejsze jest tworzyć z pasją zachowując swój styl, wierzyć we własne siły i nigdy się nie poddawać.

Żyje się dla marzeń.

Żyje się po to by dążyć do ich spełnienia.

Dzieląc się marzeniami, można dzieli się szczęściem z innymi.

Kiedyś przyjaciel pokazał mi pewna sentencję, która zawsze dodaje mi sił i motywuje do działania nie zważając na wszelkie przeszkody:

"A więc niepowodzenie. Powtarzałem jednak w myślach swoją mantrę: mury wznosi się nie bez powodu. Wyrastają nie po to, by nas powstrzymać. Wyrastają po to, by nam pokazać, jak bardzo czegoś pragniemy”

Ostatni wykład, Randy Pausch